Monday, 1 October 2007

Chcę w końcu zacząć zarabiać.
Odkładać na Londyn.
Przeprowadzić się.
Zacząć w życiu nowy etap.
Jestem zdesperowany.
Czas leci.
P a ź d z i e r n i k.
Nie muszę robić rzeczy wielkich.
Mogę pracować fizycznie.
Dawać lekcje z angielskiego.
Sprzątać biura.
Pieprzyć 40-latki.
W h a t e v e r.

Wisława Szymborska (1984);
tomik: „Październik – Whatever”.

Źródło: Wikipedia

11 comments:

talia-pszczoly said...

do it again!


ale te 40-latki ... Przemkuuuu

. said...

do it again czyli niby co?:P

(otwieram poczte i kurwaaa znow nikt nie pisze)

40-stki najlepsze ponoc dla 20- latkow.

Ale dzien calkiem fajny mimo wszystko. Moje szukanie pracy dzis to wizyta w jednej agencji poszukujacej dla klientow pracy tymnczasowej (w zeszlym tygodniu mialem miec juz stala prace za £6.20/h, ale okazalo sie, ze... maja ja dla kogos kto ma rozmiar buta 44, a nie 46;) wciaz nie moga dojsc co zrobic z moimi nogami?;) ), a potem to juz tylko kupno singla Rewind Paolo Nutiniego za jedyne 99p (zajebisty sklepik, Zdzislaw by sie spuscil; wroce tam z pieniedzmi i kupie cos z Radio 4), darmowa kawa w Caffe Nero (jakkolwiek nienawidze tego miejsca jako "miejsce pracy", to lubie tam przesiadywac z kawa; Josua, z dluga grzywka of course, pytal z usmieszkiem, czy narobilem sobie w ostatni dzien w Nero setki Loyalty Card:P ha! ;)), dwie godziny przy oknie w Starbucksie (zajecie: gapienie sie na ludzi), a na koniec - tam da dam - nowy numer Q na 21 urodziny pisma (zachecila mnie lista 'The 21 people who changed music', pewnie odgrzewanie kotleta dla Zdzislawa, Filipa i znawcow, ale to tak jakby Zdzislaw pokochal futbol i zobaczyl gazete z rankingiem pilkarzy na koniec roku a nie do konca wiedzial who is Drogba, who is Milito).

Tak wyglada dzien i problemy bezrobotnych w Wielkiej Brytanii.

Po kawie chce sie zyc.

Zee Oswald said...

uważaj, bo uzależnisz się od kawy jak od syropu na kaszel przed maturą, ty ćpunie;)

Q mi zachowaj please;)

a sklep -możesz poszperać za EP-ką Beirut'a "Lon Gisland":)

Anonymous said...

do it again czyli nie wiem o co mi chodzilo.

do mnie tez nikt nie pisze.nikt nas nie lubi .bywa...

rzygam rewind.kojarzy mi sie z subwayem i zamiataniem kukurydzy i oliwek spod stolikow.jakos za czesto wtedy puszczali ta piosenke.co nie znaczy ze nie darze Paolo sympatia :)

mialam tez pytac o loyalty card.zostaly mi tylko 3 ... ;)
widzialam to Q.wyjelam z tego blyszczacego opakowania i wtedy stary sprzedawca hindus sie na mnie wydarl zebym nie przychodzila ciagle czytac gazet do jego sklepu :D

najblizszy starbucks mam na nieszczesnym zydowskim golders green



tej keee dija

Anonymous said...

mialam w rekach singiel delivery za 35p.
to dopiero okazja !

. said...

Ten syrop, to chyba bylo wczesniej.. hmm

Tusipeq czy jakos tak?:D Ale dawal kopa. Iiiihaaa.

Syropy pijalem zreszta juz w 2003 roku. Np. przed 18stka Pauliny Motyki idac w sniegu na nia; efekt byl taki, ze wszedlem na 5 sekund i wyszedlem. Nie pasowalem: nikt nie pil syropu.

Q zachowam. Bede starannie czytac; jeden artykul dziennie przy sniadaniu:)

Grzebiac w tych plytach pomyslalem wlasnie o twoim Beirucie, popatrze, popatrze. A ty moglbys mi zapodac nazwe jakiegos wyjebistego zespolu jazzowego; it's up to you co to bedzie; slucham duzo audycji jazzowych w radiu bbc lately i milosc do tego gatunku kwitnie, ale nie wiem jak oni sie nazywaja w ogole. Gejowa skladanka popowo-nutinowych hitow zastapiona przez jazz already.

Przesluchalem ta Rewind juz kilka razy i tez sie nudzi. Smieszne tylko, ze przez dwa miesiace myslalem, ze on tam spiewa "Reward".. Opowiesc o Subweyu = wspaniala anegdota na cale zycie. Kup sobie to Q, naprawde fajnie; chociaz okladka na lata zostanie...

A co do tego Babyshambles to ich nowa plyta to Delivery czy cos tam na Shshsh bla bla bla nie pamietam? Bo Zdzichu pisal, ze Pete idzie do pudla, wiec nagrywaja duzo kawalkow i wydaja - chyba nie wydali dwoch plyt w ciagu kilku m-cy? Delivery to tylko singiel, tak, czy tez album?

No i: dlaczego Stawiarska Klaudia?:)

Zee Oswald said...

maile - wcześniej pisałeś, że ich nie dostajesz. a kto ma pisać, jak teraz dzięki uprzejmości czarnego dyskalkulika jesteś na gg 2 razy dziennie i 3 razy dziennie robisz nowy komentarz/wpis na blogu?
ja nie;)

jazz - nie jestem wielkim znawcą.ale pomyślę.wokalny czy instrumentalny?energiczny czy chilloutowy?

Q - może faktycznie kupie, ale mimo to zachowaj

Babyshambles - Pete nie idzie,ale znając go może pójść, więc reszta zabezpiecza swoje emerytury zdając sobie sprawę, że nikt nie pamięta ich nazwisk i jak Pete umrze to będą musieli zaczynać od początku;)
A co do dyskografii - pare miesięcy wstecz wydali singiel " Blinding" (teraz taka moda jest,żeby między płytami coś wypuścić - np arctic monkeys i leave before the lights come on), a teraz jest nowa płyta "Shooters Nation", która promuje singiel "Delivery".

A co do klaudii to też chciałem się spytać o co chodzi - myślałem, ze to jakiś inside joke.a może karolina przeczytała twoja ostatnią rozmowe z filipem o klaudii?;);)

Anonymous said...

przez kilka lat w szkole podstawowej mialam wpisane Klaudia Stawarska.Zaczynalam sie juz przyzwyczajac :)

Nie ma zadnych podtekstow o klaudii filipowej!

. said...

rozmowa z Filipem o Klaudii? hmm, byla taka?

Zdzislaw nie denerwuj Filipka:D

co do jazzu to instrumentalny, ale moze byc i energiczny i chilloutowy. pewnie sam cos nagrasz. pakistan jazz.

nie rozumiem tego o mailach. ja pisze - inni nie pisza. o to mi chodzilo.

gala® said...

Aluzję do Wikipedii w notce odczytuję jako mrugnięcie okiem w moją stronę. Uprawy bobu mają się dobrze, św. Jan Nepomucen z Tryńczy również. :)

. said...

Tak, o tym wlasnie pomyslalem:) Przez jeden dzien nie bylo zreszta podpisu o Wikipedii i Wislawie; dopiero pozniej dopisalem, bo postanowilem zwalic wszystko - w tym pieprzenie 40stek - na Wislawe. Wislawa ma taka opinie, ze jej juz nie zaszkodzi.